Motoblondi testuje nowego Fiata Punto Evo.

Nowe dziecko Fiata miało premierę w zeszłym roku. Ja miała przyjemność testowania dopiero teraz.

Technicznie: 1.4 8V 77KM

Ale od początku.

Nowa nazwa Evo jest skrótem słowa Evolution, co oznacza ewolucję pod kątem designu Fiata Punto.

O Punto Evo mówi się, że to zmienione Grande Punto. Faktycznie tak jest. Nowego Fiata charakteryzuje nowa linia zderzaków: przedni ma inną atrapę chłodnicy. Oba zderzaki zostały wyposażone w światła o oryginalnym kształcie. Tylną klapę samochodu zdobi logo Fiata, które również służy do otwieranie bagażnika. Jeden przycisk na znaczek i otwiera się klapa bagażnika. Trochę kiepskie rozwiązanie w tej kwestii, bo żeby go otworzyć trzeba podnieść klapę od dołu. Jak samochód jest brudny to brudna zabawa. Ale jest opcja czyt. możliwość otwierania z kluczyka.

Wnętrze

Materiały są już lepszej jakości niż w poprzednich modelach. Zupełnie odmieniona deska rozdzielcza, nieco „kosmiczna”, nowoczesna z zegarami podobnymi do zegarów z 500setki. Jest możliwość regulacji intensywności czerwonego podświetlenia zegarów. Na wyposażeniu testowanego modelu było fabryczne radio, bardzo ładnie wygląda, przejrzysty wyświetlacz z RDSem również w kolorze red.

Kierownica multifunkcyjna, czyli możliwość obsługi radia i telefonu. Podłączenie telefonu z bluetoothem jest bardzo proste, za pomocą przycisku na kierownicy. Potem miły kobiecy głos wypowiada instrukcje i oczekuje na działanie kierowcy. Po chwili książka telefoniczna z telefonu zostaje skopiowana do pamięci komputera pokładowego i można dzwonić. Komunikacja z osobą, do której dzwonimy przebiega bez zakłóceń, bardzo dobrze słychać i nic nie przerywa. Przyznam, że fajny bajer. Jeden przycisk i gadu gadu podczas jazdy, w dodatku jest to bezpieczne i dozwolone, hehe. Sama kierownica lekko sportowa. W górnej części po obu stronach pogrubiona, przez co źle mi się trzymało. Musiałam znaleźć dobre ustawienie dla rąk, żeby mi się wygodnie prowadziło.

Po stronie pasażera jest dosyć miejsca. Jak zawsze na wysokości kolan „kryje się” schowek. W tej kwestii designerów trochę poniosła fantazja. Jest płaski, mało co się w nim mieści. I jeszcze pod skosem. Oczywiście nieklimatyzowany, ale to już detal.

W osłonie przeciwsłonecznej dla kierowcy lusterka make-up brak, w osłonie dla pasażera lusterko jest, ale bez oświetlenia. Hmmm no zależy, kto do jakiego jest przyzwyczajony.

Samochód oprócz standardowo wspomagania kierownicy, posiada jeszcze system City. Dla użytkowników Fiatów nazwa nie obca. City pomaga nam przy parkowaniu na parkingach, kierownica kręci się jeszcze lżej niż przy jeździe. Jeśli jedziemy na włączonym City po mieście, kierownica jest sztywniejsza, tak jak normalnie. Tylko, że świeci nam się lampka ostrzegawcza o działaniu City. System sam się nie wyłączy, więc trzeba pamiętać, żeby go dezaktywować.

Bagażnik nie jest jakoś zdumiewająco duży. Powiedziałabym, że standardowo mały jak to w Fiatach. Ale pomieści kilka siatek z zakupami.

Drogie mamy, teraz słów kilka do was, jak każdy hatchback ma w zwyczaju nie mieścić wózka z gondolą. Spacerówka myślę, że można by było wcisnąć. Ewentualnie pozostaje rozłożenie tylnej kanapy.

Nowe Punto ma 406 cm długości i jest nieco dłuższe od Grande. Jak to się przekłada na wnętrze? Tylna kanapa jest wygodna i o dziwo, z tyłu jest sporo miejsca. Dwie dorosłe osoby, o średniej budowy ogólnej siedzą wygodnie. Jest dość miejsca na nogi.

Właściwości jezdne

Co do właściwości jezdnych to muszę powiedzieć, że Fiat mnie pozytywnie zaskoczył. Zawieszenie jest sztywniejsze niż w poprzednich modelach Fiata. Mam porównanie z Fiatem Pandą i Seicento, które mają bardziej miękkie zawieszenie. Na dziurach, wybojach po prostu bujało, kołysało. Evo na dziurach już nie kołysze. Twardo przyjmuje wszelkie nierówności. Uważam to na duży plus. W zakrętach trzyma się znośnie. Wiec jest ok. Co mnie zaskoczyło jeszcze? To hamulec – żyleta. Tak bym go nazwała. Jest bardzo czuły, zatem nie trzeba go dusić do podłogi, żeby w końcu zadziałał. Wystarczy lekko nacisnąć i auto w momencie się zatrzymuje. Zasługa także ABSu, który samochód ma w standardzie.

Bezpieczeństwo

Samochód wyposażony w poduszki powietrzne, napinacze pasów, które działają bez zarzutu. Gdy tylko gwałtownie się zahamuje natychmiast napinacze nas blokują. Ruszając, po chwili sam zamyka się centralny zamek od środka, więc nie musimy nawet o tym pamiętać.

Parkowanie

Parkowanie nie sprawia żadnych kłopotów. Samochód jest zwinny, zwrotny, dobrze się nim parkuje zarówno pod blokiem na ciasnym parkingu, jaki i pod zatłoczonym marketem. W lusterkach wszystko jest dobrze widoczne, pod warunkiem, że mamy je dobrze ustawione 😉

Moje wrażenia ogólne …

Jechałam w butach na obcasach i muszę powiedzieć, że jechało mi się wygodnie. Pedały umieszczone w odpowiedniej odległości, sprzęgło nie za głęboko. Fotel kierowcy wygodny, z możliwością regulacji wysokości. Wszystko pod ręką. Można sobie nastawić beep speed, czyli sygnalizator prędkości. Nastawiłam sobie prędkość 70 km/h. Po przekroczeniu tej prędkości słychać sygnał dźwiękowy. Co oznacza, że beep speed działa 🙂 Przydatne urządzenie. W prawej manetce przycisk do komputera pokładowego. Oczywiście menu w języku polskim i nawet z polskimi znakami, jak ś – prędkość czy ż – zużycie. Z komputera pokładowego dowiemy się m.in. ile paliwa spalił samochód?! Czyli ta mniej przyjemna informacja dla kierowcy.

… z jazdy

Samochód z silnikiem 1.4 77 KM jedzie przyzwoicie. Przyspieszenie ma na średnim poziomie, potrzebuje dobrej chwili, żeby się „rozbujać” i rozpędzić. Przy wyższych prędkościach rzędu ponad 100km/h we wnętrz samochodu panuje hałas , ale nie jest źle skoro mogłam jeszcze rozmawiać z osobą, która siedziała obok i nie musieliśmy do siebie krzyczeć. Jest przyzwoicie.

Jak dla mnie Fiat Punto Evo to przede wszystkim samochód miejski. To dobry samochód dla młodej dziewczyny, na dojazdy do szkoły i nie tylko 😉 To także dobry samochód dla mamy na dojazd do pracy, do przedszkola z dziećmi i na zakupy. Dobrze się nim parkuje, pali przyzwoicie, w normie, więc można go ochrzcić mianem „mieszczucha”.

Punto Evo jako samochód rodzinny … myślę, że też znakomicie sobie poradzi. Pod warunkiem, że nie będziemy wymagać od hatchbacka, żeby stał się minivanem.

Podsumowując

Osobiście Evo mile mnie zaskoczyło. Tak jak jego poprzednicy będzie się cieszył niemałą popularnością. Myślę, że nowy odświeżony Włoch może podbić nie jedno kobiece serce. A jak będzie w rzeczywistości … statystyki sprzedaży pokażą.

3 thoughts on “Motoblondi testuje nowego Fiata Punto Evo.

  • Pingback: pligg.com

  • niedziela 6 marca 2011 o 15:22
    Permalink

    Jeśli jedziemy na włączonym City po mieście, kierownica jest sztywniejsza, tak jak normalnie. Tylko, że świeci nam się lampka ostrzegawcza o działaniu City. System sam się nie wyłączy, więc trzeba pamiętać, żeby go dezaktywować.

    Nie trzeba City dezaktywować. komputer go wyłacza.

  • czwartek 7 lipca 2011 o 08:10
    Permalink

    Jeżdżę Fiatem Punto 1.3 Multijet ,16V, diesel, model Active, od 2003 roku. Mam 52 lata, jestem mężczyzną, dlaczego Fiat Punto ma być kobiecym autem? Używam tego samochodu na dojazdy do pracy (jest bardzo ekonomiczny w eksploatacji, spalanie w mieście na poziomie 5 litrów /100km) i zakupy, czasem wyjadę na wycieczkę za miasto. Nawet jak jadę kilkaset kilometrów, nie czuję zmęczenia. Wcześniej miałem duże samochody i po przesiadce do Punta, nie odczuwa się ciasnoty, czy znaczącego obniżenia komfortu jazdy. Mam najechane tym autem 150 000 km, i nic poważnego, poza wymianą pompy płynu chłodzącego, (koszt 300 zł) jeszcze się nie zepsuło. Pozdrawiam serdecznie innych użytkowników tych aut. My wiemy jaki jest Fiat. Wyniki sprzedaży modelu Fiat Pand (Ponad 2 miliony sprzedanych aut w ciągu siedmiu lat), mówią same za siebie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.