Jak hamować silnikiem?

Na pytanie czy można hamować silnikiem, odpowiadam stanowcze tak. Zwłaszcza, że takie hamowanie ma wiele zalet. Nadrzędną zasadą jest oszczędność paliwa. Podczas hamowania silnikiem samochód nie zużywa w ogóle paliwa. Jest to bardzo ekonomiczne, bardziej niż hamowanie nożnym hamulcem albo jazda na luzie, z resztą niezbyt bezpieczna. Tyle teorii, w praktyce wszystko się zgadza. Odkąd zastosowałam tę metodę również letnią porą, faktycznie paliwa starczy mi na przejechanie dłuższego dystansu.

Prawda jest też taka, że jak hamujemy silnikiem, to nie zużyją nam się tak szybko klocki i tarcze hamulcowe. Dlatego, że będą rzadziej używane niż przy zwyczjowym hamowaniu hamulcem nożnym. Ale jest jedno ALE. Przy takej technice hamowania szybciej zużywa się sprzęgło. Można powiedzieć, że to wada, z tym że sprzęgło jest elementem, który i tak się zużywa. Przecież biegi też się zmienia przy użyciu sprzęgła. Chyba że ktoś potrafi bez sprzęgła zmieniać, zwłaszcza w nowych autach, nie automatach, to gratuluję fantazji. I wizyt u mechanika. Co do używania hamulców, to można powiedzieć, że wadą ich używania jest zużywanie się klocków i tarcz hamulcowych.

Jak hamuje się silnikiem?

Zawsze początki bywają trudne. Ale nie należy się zrażać. Taką technikę hamowania można opanować. Z czystym sumieniem przyznać muszę, że warto nauczyć się tej nowej sztuczki. Dłużej jest paliwo w baku i można dłużej jeździć 🙂

Zatem do konkretów – czyli jak to zrobić, żeby było ok.

Jedziemy po prostej drodze. Zdejmujemy nogę z gazu. Poczujemy jak samochód sam zacznie hamować silnikiem. Wciskamy sprzęgło, redukujemy na niższy bieg. Silnik sam będzie hamował. Jeśli czujemy się niepewnie, to możemy się wspomóc nożnym hamulcem.

Warto nauczyć się hamować silnikiem, bo jest to przydatne zimową porą. Hamując silnikiem mamy większą kontrolę nad samochodem. Należy jednak uważać, żeby nie szarpało samochodem, bo wtedy można wpaść w poślizg.

Warto wiedzieć, że hamowanie silnikiem jest mocniejsze wtedy, gdy obroty silnika są wysokie. Mocniej hamują samochody z silnikiem diesla, trochę słabiej samochody z silnikiem benzynowym. Przetestowałam na obu silnikach i rzeczywiście, przy silnikach diesla mocniej czuć hamowanie.

Jada na luzie…

Przede wszystkim nie jest ekonomiczna a do tego jest niebezpieczna. Dlaczego? Bo może się tak zdarzyć, że nie zdążymy zmienić biegu, nie zdążymy zapanować nad samochodem. Jazda na luzie się nie kalkuluje. Zawsze powinno się jeździć na biegu.

A co się kalkuluje? Na pewno płynna jazda i hamowanie silnikiem, a wtedy jeździ się dłużej 🙂 Widzę różnicę w swoim baku. Dzięki takiej jeździe jeszcze trochę km przejadę. Zużycie paliwa zadowalające jak na górskie tereny, po których codziennie jeżdżę do pracy. I na taką jedną stromą paliwożerną górę, no licząc w drodze powrotnej to razem trzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *