Benzyna albo olej?

Zalewasz? Ale co? Kolejna wizyta na stacji benzynowej.

Jakiś czas temu słyszałam hstorię, która pewnie nie tylko panią się przydarza, ale panom pewnie też. Pewna pani ma już jakiś czas samochód z silnikiem diesla. Nie raz była na stacji i wlewała ON. Jednak nadszedł dzień, a właściwie wieczór, kiedy to nieświadomie, owa pani, do baku wlała PB95. Wyjechała ze stacji. Przejechała kilkadziesiąt kilometrów, aż samochód stanął. Pozostało jej wezwać pomoc drogową, bo nie mogła uruchomić samochodu. Historia kończy się happy endem. U mechanika spuścili benzynę. Zalali ON. Na szczęście hstoria znalazła swój pozytywny finał.

Jaki z tego wniosek? Dobrze wiedzieć, jaki silnik jest pod maską. Może się zdarzyć, że w codziennej bieganinie człowiekowi się pomyli. Ale lepiej, żeby nie było takich niespodzianek 🙂

W razie nagłej “utraty świadomości” tak to nazwijmy, wystarczy zajrzeć na klapkę od baku. Tam zazwyczaj znajdziemy informację, jaki benzynę albo olej należy zalać do samochodu.

2 odpowiedzi na “Benzyna albo olej?

  • Czerwiec 1, 2010 at 4:35 pm
    Permalink

    Tak, zawsze jeśli nie ma się do końca pewności co jest pod maską lepiej trzy razy się zastanowić nim się wybierze odpowiedni pistolet dystrybutora. A jeśli już zatanowało się złe paliwo broń boże nie należy uruchamiać silnika – wtedy czeka nas tylko płukania zbiornika i przewodów paliwowych, jazda na złym paliwie prawie zawsze kończy się kilkutysięczną naprawą wtryskiwaczy i innych kosztownych podzespołów, dlatego warto spytać się w duchu czy robie dobrze.

  • Czerwiec 25, 2010 at 5:28 am
    Permalink

    Miała szczęście, że zalała bezołowiowej do silnika diesla. Nic się z silnikiem nie dzieje w takim przypadku. Diesel może chodzić spokojnie nawet z 10% dodatkiem benzyny. Gorzej jest w odwrotnej sytuacji. Wtedy trzeba płukać cały układ paliwowy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *