Dlaczego nabijanie klimatyzacji jest coraz droższe?

Nie ma nic przyjemniejszego w upalny dzień niż jazda w przyjemnie chłodnym samochodzie. I chociaż klimatyzację wykorzystujemy tylko przez kilka miesięcy w roku, to większość z nas nie wyobraża sobie samochodu bez klimy. Ale klima to nie tylko przyjemność, to także obowiązki. W niektórych samochodach trzeba, co jakiś czas, uzupełniać czynnik chłodzący. Mówiąc fachowo 😉  trzeba “nabijać klimatyzację“. I niestety ta przyjemność jest coraz droższa. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego nabijanie klimatyzacji jest coraz droższe? Winę za to ponosi nowy czynnik klimatyzacji zwany pod kodową nazwą R1234yf.

Nowy i lepszy ale dlaczego znacznie droższy?

Do tej pory, do nabijania klimatyzacji, używano czynnika R134a. Niestety jego ceny rosną niemal z tygodnia na tydzień. Nowy czynnik do napełniania klimy, czyli R1234yf jest koszmarnie drogi. Wprowadzono go pod pozorem ekologii i bezpieczeństwa. Jednak nie można nie zauważyć, że przede wszystkim chodziło o zyski. Jest on bowiem bardzo drogi i tak naprawdę ciężko uzasadnić jego wysoką cenę ekologią. Tutaj raczej chodzi o nabicie kilku kieszeni. Skoro w przypadku nowych samochodów koszt nabicia klimatyzacji czynnikiem R1234yf to nawet 800 czy 1000 zł. A czynnikiem R134a 200 – 350 zł. Różnica jest spora, a była jeszcze większa przed podwyżkami tego czynnika. Golenie kierowców trwa w najlepsze i nie można tego nie zauważyć.

Alternatywa istnieje – inne czynniki chłodnicze

Na szczęście jest alternatywa. Są tańsze gazy do nabijania klimatyzacji. Niektóre z nich mogą was wprowadzić w osłupienie, gdyż doskonale o nich wiecie i je znacie. Ale nawet nie podejrzewacie, że można ich użyć właśnie do nabijania klimatyzacji. Tymi czynnikami są:

Czynnik R290. Dziwna nazwa i może się wydawać, że to dziwny i niespotykany gaz. Prawda jest jednak inna. R290 to nic innego jak czysty propan. Jest doskonałym materiałem opałowym i alternatywą dla oleju opałowego. Ale równie dobrze nadaje się do nabijania klimatyzacji w samochodzie, gdyż jest doskonałym czynnikiem chłodniczym. I przy tym stosunkowo tani. I jest też bardziej wydajny niż czynnik R134a.

Czynnik R600a, czyli izobutan. Działa przy wyższym ciśnieniu niż butan, którego jest izomerem. Jest bardzo palny i wymaga lepszego zabezpieczenia instalacji chłodniczej.

Czynnik R1270, czyli propylen. Był stosowany w stacjonarnych klimatyzacjach w połowie lat 90 ubiegłego wieku. Można odpowiednio przystosować instalację samochodową do używania tego gazu.

Propan butan czyli… LPG. Ten gaz nadaje się do nabijania klimatyzacji. UWAGA! Propan butan ma wyższą temperaturę wrzenia niż propan butan, więc lepiej używać propanu (R290). Jeśli jednak ktoś chce, to może użyć i tego gazu do nabicia klimatyzacji. Jest to jak najbardziej możliwe i coraz więcej posiadaczy samochodów decyduje się na to rozwiązanie.

Jak widać istnieją zamienniki czynników chłodniczych. Zamiast drogiego R1234yf , czy starającemu się mu dorównać ceną R134a można skorzystać z licznych alternatyw. Nawet doliczając koszty dodatkowe w postaci wymiany np. zaworów to i tak całość jest bardzo opłacalna.

Tanie nabicie klimatyzacji – klima za 5 złotych

Poniżej film, który warto obejrzeć, aby rozwiać wątpliwości związane z napełnianiem klimatyzacji czynnikiem R290, czyli propanem.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *