Jak to kobieta prowadzi autobus

Dziś jechałam sobie kursowym, dalekobieżnym autobusem. Nie byłoby w tym nic ciekawego, gdyby nie fakt, że autobus prowadziła młoda kobieta. Miała może 25-27 lat.

Kiedy się otworzyły drzwi autobusu, oniemiałam… za kierownicą siedziała kobieta. Pomyślałam sobie od razu pani- kierowca hehe. Kupiłam bilet. Była bardzo miła. Sandałki na nogach i pomalowane na biało pazurki. Kobieta.

Od początku obserwowałam jej jazdę. Jak rusza, przerzuca biegi. Robiła to płynnie, bez szarpnięć. Przez dłuższy czas siedziałam jak zahipnotyzowana. Babka prowadzi autobus. No wow, super. Ale numer – pomyślałam.

Na dworzec przyjechała na czas. Wielki plus dla niej. Raz ją gość strąbił, ale się tym zbytnio nie przejęła.
Generalnie to byłam zachwycona jej jazdą. Jak po masełku…no i co? Baba też potrafi!

One thought on “Jak to kobieta prowadzi autobus

  • środa 21 kwietnia 2010 o 21:33
    Permalink

    Ja kiedyś jechałem dużym BUSem PKSu (wóz marki “Kapena”) – też babka kierowała. I…? Super! Tak płynnie jechała, że szok. Zmiana biegów bez szarpnięcia, ale i dynamika w tym była. Jak widziała czerwone światło za 100 metrów, to spokojnie noga z gazu, a nie maksymalna prędkość do ostatniej chwili i hamulec. Jestem pewien, że spalanie miała 15% mniejsze jak jej koledzy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.