GarażPorady

Jak jeździć po rondzie turbinowym?

Też tak macie, że wszelkiego rodzaju skrzyżowania, ronda i tego typu przeszkadzajki traktujecie jak zło konieczne? Człowiek sobie ciśnie radośnie ile fabryka i pań Czesio dał. Wciska gaz do podłogi, jak na mistrza prostej przystało. Nagle, bez ostrzeżenia, wyskakuje mu jakieś rondo czy inne skrzyżowanie. I czasem nawet trzeba zwolnić. Skrzyżowania są jeszcze do ogarnięcia. Zazwyczaj wystarczy wcisnąć gaz w podłogę i szybko przejechać ten niebezpieczny fragment. Natomiast ronda to… temat rzeka.

Niebezpieczeństwo czyha na rondzie

Nie dość, że mamy więcej niż jeden rodzaj rond, to panuje ostatnio moda, aby wszędzie je umieszczać. Niedługo pewnie pojawią się ronda na rondach. Najgorzej jest kiedy na drogi ruszają kierowcy zaraz po zdanym kursie na prawko. Taki młody kierowca jest naiwny, zna przepisy i stara się je stosować. Tacy kierowcy są najgorsi. Nigdy nie możesz być pewien jak zareagują. Nie po to człowiek przez tysiące kilometrów pozbywa się niepotrzebnej wiedzy zdobytej na kursie, aby musiał uważać na świeżaków! Przecież aby zwiększyć swoje szanse przeżycia na drodze, trzeba dostosować się do innych kierowców i zapomnieć o przepisach. Nie wierzycie? Musicie obejrzeć ten film. Doskonale na nim widać, że jeżdżący prawidłowo to zdecydowana mniejszość i stwarzają oni zagrożenie na drodze.

Kiedy ktoś chce jeździć zgodnie z przepisami to niestety staje się nieprzewidywalny. Inni kierowcy zastanawiają się co on wyprawia?! Dlaczego nie stosuje powszechnie znanych zasad, czyli: pierwszeństwo ma większy oraz ten, któremu bardziej się spieszy? Wiecie jaki byłby chaos, gdyby wszyscy jeździli przepisowo? Gdyby każdy na rondzie jeździł zgodnie z przepisami? Gdyby nikt nie przekraczał prędkości i nie wymuszał pierwszeństwa? Za kierownicą byłoby nudno i można by było zasnąć. Zasypianie za kierownicą jest groźne i może prowadzić do wypadku. Na szczęście na naszych drogach wszyscy dbają o to, by było wesoło i kierowca nie myślał o zamykaniu oczu nawet na moment. I to jest fajnie.

Rondo turbinowe da się lubić, ale…

Faktem jest, że rondo turbinowe może być czasem bardzo przydatne i łatwo się po nim poruszać. Choć lepszym rozwiązaniem byłaby kilkupasmowa obwodnica, którą można by wygodnie ominąć miasto? Nieee, to za proste. Jednak nie mamy na to większego wpływu. Pozostaje nam więc korzystać z takiej infrastruktury jaką mamy. I już.

4 thoughts on “Jak jeździć po rondzie turbinowym?

  • Właścicielu artykułu. Masz problem ze sobą. Tacy jak ty starzy kierowcy(o ile wogule nim jesteś) są zagrożeniem na drodze.

  • rotflmao 😀

  • Co za id….a to komentował, ostatni i…cyl . W swoim życiu przejechałem ponad 600k km i powiem wprost na zachodzie oczywiście są takie ronda, lecz to jest za małe i przede wszystkim prze-znakowane co wprowadza w błąd kierowców i znacząco podnosi ryzyko wystąpienia kolizji drogowej .

  • A mi się bardzo spodobał materiał;) fajnie się czyta.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *