Home » Bezpieczeństwo, Na luzie, Samochody » Kobieta i jej pomysły na urozmaicenie jazdy samochodem

4

Widzia­łam już wiele sytu­acji na dro­dze, jeź­dzi­łam z wie­loma kie­row­cami, ale jesz­cze nie­które rze­czy bar­dzo mnie zaska­kują. My kobiety mamy różne pomy­sły sie­dząc za kie­row­nią. Jedna pani pisze smsa, druga maluje usta, trze­cia szuka cze­goś w torebce. A czwarta? Też ma pomysł na uroz­ma­ice­nie jazdy samo­cho­dem. Jaki? Przede wszyst­kim zaska­ku­jący. Nawet jak dla mnie.

Po co mamy zwie­rzęta? Żeby móc mieć przy­ja­ciela na czte­rech łapach, żeby dzieci miały się z kim bawić, albo z czym, jak kto woli. Nie­któ­rzy po to, żeby mieć z kim wyjść na spa­cer, a inni, bo lubią poranne spa­cery ;-) Ale ten pomysł pobił wszyst­kie inne na głowę.

Jak się prze­wozi psa w samo­cho­dzie? Wiele z nas widziało, że w bagaż­niku, cza­sem na tyl­niej kana­pie. A czy ktoś wpadł na pomysł, żeby wozić psa na kola­nach jadąc za kół­kiem? Ha! Ja widzi­łam taką pomy­słową panią, na osie­dlo­wej dro­dze. Wła­śnie dziś. To co wymy­śliła uwa­żam za głu­potę. Nie­stety nie mam zdję­cia, bo zamu­ro­wało mnie w pierw­szym momen­cie, kiedy to zoba­czy­łam. A po dru­gie nie zdą­ży­łam wycią­gnąć tela, żeby pstryk­nąc fotę. Opóź­niona reka­cja — z wra­że­nia :)

A co z Panią? Wylu­zo­wana jechała dalej.  Pew­nie nie zda­wała sobie sprawy, jakie to może być nie­bez­pieczne! A jakby pies spadłby jej pod nogi, zwy­czaj­nie się ześli­zgnął np. przy gwał­tow­nym hamo­wa­niu jego miłej wła­ści­cielki. I co wtedy? Wtedy miła pani w końcu zacznie myśleć, że psa się nie wozi na kola­nach. Albo się go nie wozi wcale, albo w odpo­wied­nio bez­pieczny sposób.

Źródło zdjęcia

Wrzuć info na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Śledzik
  • Blip
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • del.icio.us
  • Wahacz
  • Wykop
  • elefanta
  • Kciuk.pl

4 Komentarzy

  1. ack pisze:

    Widziane nie­dawno w Los Ange­les — cytry­nowy VW New Beetle cabrio, za kie­row­nicą pani, obok pan z York­shire terie­rem na kola­nach. Pie­sek z różową wstążką na gło­wie. Ale tam to jakoś bar­dziej pasuje :)

  2. michaniu pisze:

    Dobrze, że tej wstążki na gło­wie nie miał ten pan :)

  3. Też mia­łem oka­zję widzieć ostat­nio kie­rowcę z pupi­lem na kola­nach. Wygląda to komicz­nie, cho­ciaż bar­dzo niebezpieczne.

  4. Neroq pisze:

    Nie­któ­rzy ludzie zapo­mi­nają, że pro­wa­dzą ważący ponad tonę dro­gowy pocisk, który może zro­bić krzywdę lub ode­brać życie wła­ści­cie­lowi jak i innym uczest­ni­kom ruchu. Samo­chód to jed­nak nie prze­lewki i każdy odpo­wie­dzialny doro­sły czło­wiek powi­nien sobie z tego zda­wać sprawę. Poza tym nie lepiej mieć czy­ste sumie­nie niż męczyć się z myślą, że komuś zro­biło się krzywdę lub znisz­czyło wóz, na który nie­jed­no­krot­nie ktoś ciężko pracował?

Skomentuj

.