Zachowanie na drodze

Na polskich drogach jest niebezpiecznie. A dlaczego? Dlatego, że ludzie nie zdają sobie sprawy ze swoich drogowych zachowań. Jeżdżą jak chcą. Mam wrażenie, że przepisy drogowe to są po to, żeby były, a nie po to, żeby ich przestrzegać
Wiadomo, że nikt nie jest święty i każdy ma swoje małe drogowe grzeszki na sumieniu. Jednak czasami kierowcy przesadzają. Ich bezmyślność nie zna granic. Wystarczy chwilę poobserwować kierowców, żeby zobaczyć jak wiele niebezpiecznych sytuacji wynika z ich głupoty.

Na drodze nie tylko kobiety popełniają błędy. Mężczyźni też.

Przyszło mi na myśl, że można wyróżnić pewne typy kierowców na podstawie ich drogowego zachowania:

Typ pierwszy: zdążę.
Instruktor zawsze mnie uczył, żeby nie wjeżdżać na skrzyżowanie, jeśli nie jestem pewna, czy go opuszczę, bo, np. zmienią się świata. Doświadczenie też mnie tego nauczyło. Ale nie wszyscy się uczą. Ostatnio byłam świadkiem jak dwóch „mądrych inaczej” kierowców wjechało na skrzyżowanie. Nastąpiła zmiana świateł, a oni stali na środku. Nie dość, że był korek, to jeszcze oni zatrzymali ruch. Zupełny brak wyobraźni. Oczywiście kierowcami byli mężczyźni. Pośpiech jak widać złym doradcą.

Drugi typ: przecież mają którędy wyprzedzać albo mnie się nie śpieszy.
Droga szybkiego ruchu. Wskazane jechać 90 km/h. Co robi pan z opla astry? Tamuje ruch i stwarza niebezpieczeństwo. Dlaczego? Jechał 60 km/h, środkiem drogi i nawet nie zjechał na prawy, dodatkowy pas, żeby inny kierowcy mogli go spokojnie i bezpiecznie wyprzedzić. Twardo trzymał się środka. Oczywiście, kiedy tylko pojawiła się „okazja” wyprzedzenia owego pana, natychmiast to zrobiłam. Nie omieszkałam spojrzeć na niego wymownym, pełnym wściekłości a zarazem prześmiewczym wzrokiem. Rozumiem, że ktoś nie zna drogi. Że jeździ spokojnie, czasem aż za bardzo. Ale bez przesady! Gość nawet nie zjechał. Tego nie rozumiem?!

Trzeci typ: Gorącokrwiści!
Tych to jest pełno na drogach. Szatany szosy. Mój ulubiony typ, który dostarcza mi niezłego ubawu. Jedzie „ile fabryka dała”. Wyprzedzają choć za chwilę będą skręcać. Ale muszą być pierwsi. No cóż. Każdy jeździ jak lubi, jak umie, jak chce.

Tak się czasami zastanawiam, skąd w ludziach taka zawziętość, kiedy siadają za stery swojej fury? Trochę kultury, ostrożności i wyobraźni. Tylko to sprawi, że będzie nam się lepiej jeździło. Lepiej czyli bezpieczniej.

Jedna odpowiedź na “Zachowanie na drodze

  • Czerwiec 19, 2009 at 5:56 pm
    Permalink

    Trochę mnie uprzedziłaś, właśnie przygotowuje podobny materiał o zachowaniach kierowców i sytuacjach z jakimi się spotkałem 🙂 Do napisania właśnie w tym temacie skłoniła mnie sytuacja, kiedy to rowerzysta wyżywał się na samochodzie, ale póki co nic więcej nie zdradzam. Generalnie rzecz biorąc jak i mężczyźni, jak i kobiety popełniają błędy i wykroczenia do tego dodałbym jeszcze pieszych, którzy czują się jak święte krowy.
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *