X Tatrzański Zlot Pojazdów Zabytkowych pamięci Stanisława Hołuja

Zabytkowe samochody to nie tylko starocie, na żółtych tablicach. To przede wszystkim samochody z duszą. Każdy z nich ma swoją bardzo interesującą historię. Tak jak np. niebieski Mercedes 180 z 1961, którym jeździł polski ambasador w Afganistanie. Obecny właściciel dostał go właśnie od Ambasadora. Od nowości jeździ w takim stanie jak go można zobaczyć na zdjęciach zamieszczonych w galerii. Czerwony Fiat 508s z 1937,  był produkowany w Polsce. A żeby dopełnić ciekawostki, ten samochód zdobywał nagrody w rajdach.

Stare samochody to przede wszystkim pasja, miłość do unikatowych modeli. Niektórzy uczestnicy, z tego co opowiadał organizator Tatrzańskiego Zlotu, mają po kilka różnych pojazdów zabytkowych. Rekordzista ma czternaście sztuk, Pan od żółtego Citroena ma jeszcze siedem samochodów. Kupił nawet hangar, żeby mieć gdzie je trzymać i składać.  Niektóre dopiero czekają na powrót do czasu swojej świetności.  Pan od Bentleya ma jeszcze kilka (chyba z 5, o ile dobrze pamiętam po tej dużej dawce wiadomości) samochodów marki Rolls-Royce. A mnie się wydawało, że jeden to już luksus.

Zapytałam dwóch uczestników o sposób przechowywania takiego samochodu. Pan, który na zlocie prezentował trzy swoje samochody: dwie BMW i czerwonego Mercedesa kabrioleta, powiedział, że ma garaż, w którym stale utrzymywana jest ta sama temperatura, pomieszczenie jest też odpowiednio klimatyzowane. Drugi uczestnik, właściciel Mercedesa z 1977 r.  myje dokładnie samochód, na ręcznej myjni, zabezpiecza karoserię odpowiednimi środkami do konserwacji a potem przykrywa specjalną oddychającą plandeką i też trzyma samochód w garażu. Czasem nim wyjeżdża na majestatyczny spacer ulicami miejscowości, w której mieszka.

Stan techniczny i wizualny, w jakim są utrzymane te wszystkie samochody robi niesamowite wrażenie. Soczyste kolory, piękne chromowane zderzaki i dźwięk, a może raczej melodia silnika. Sam organizator przyznaje, że przed każdym zlotem samochody są starannie przygotowywane. On sam spędził dwa tygodnie w garażu, żeby jego samochód pięknie się prezentował na zlocie. Utrzymanie zabytkowego samochodu w dobrym stanie nie jest łatwe. Dlatego trzeba mieć naprawdę wielką pasję, żeby wytrwać przy niepowodzeniach i mieć cierpliwość, kiedy jakaś część nie pasuje i trzeba szukać nowej.

A teraz pora na podróż w czasie 🙂

[nggallery id=23]

One thought on “X Tatrzański Zlot Pojazdów Zabytkowych pamięci Stanisława Hołuja

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.