Ostatnia chwila na dobrowolną wymianę opon na zimowe

Doszedłem do wniosku, że warto już wymienić opony bo rano termometr wariuje i pokazuje dziad jeden, ujemną temperaturę. Już przed południem świeciło słońce i było w miarę ciepło, więc założyłem, że u  zaprzyjaźnionego wulkanizatora nie będzie kolejek. Kiedy przyjechałem na miejsce okazało się, że takie założenia poczyniło więcej osób. Na szczęście kolejka nie była strasznie długa. Maksymalnie trzy lub cztery godziny czekania. Co to jest? Większości na tyle wystarcza bateria w smartfonie, więc mogą czekać. Ja nie mogę bo nie lubię i baterii nie naładowałem.

Postanowiłem załatwić sprawę po swojemu. – Cześć, ile trzeba czekać? – Minimum trzy godziny. – To zostawię ci kluczyki i wrócę za pięć godzin, może być? – Pewnie, że może. Postaw auto tam w rogu i przyjdź później. 

Przestawiłem samochód i zostawiłem kluczyki. Po kilku godzinach wróciłem, na placu nie było już prawie nikogo. Moje auto na szczęście już stało na nowych oponach (nówki, kupowane w lecie). Chwilę porozmawiałem z chłopakami  i dowiedziałem się, że teraz to luzik, ale jak śnieg spadnie to będzie sajgon. Pewnie tak będzie. Oni na to liczą.

Ale dlaczego o tym piszę? Przecież wszyscy wiecie, że opłaca się zmieniać opony na zimowe, szczególnie kiedy mieszka się w górach. I nikomu nie trzeba o tym przypominać.  Każdy swój rozum ma i liczy się z tym, że śnieg może (choć nie musi) spaść.

Doszły mnie słuchy, że branża oponiarska naciska aby zimowe opony były obowiązkowe (źródło). Debilizm. Nie uważam, aby potrzeba było więcej przepisów, nakazów i zakazów niż jest. Znając życie, będzie to bat na niewinnych kierowców. Szczególnie kiedy ktoś zaklasyfikuje grad, który czasem pada latem, jako śnieg. Wtedy nasi dzielni policjanci będą musieli wyłapywać tych, którzy jadą na oponach letnich. Przesadzam? Nie, po prostu wiem, jak to może się skończyć. Ktoś czegoś nie dopilnuje, gdzieś nie będzie przecinka i kłopoty gotowe.

 

4 myśli na temat “Ostatnia chwila na dobrowolną wymianę opon na zimowe

  • poniedziałek 12 Styczeń 2015 o 17:15
    Permalink

    Ja nie wymieniłem do tej pory i jak tak dalej pójdzie to nawet nie będę żałował. Letnie na tych mokrych jezdniach spisują się idealnie!

  • środa 17 Czerwiec 2015 o 15:58
    Permalink

    w wielu krajach zimówki są obowiązkowe i nikomu nie dzieje się przez to krzywda. W naszym kraju mamy dużo więcej dużo bardziej absurdalnych nakazów. Ten nikomu by nie zaszkodził a może ustrzec przed kilkoma nieodpowiedzialnymi kierowcami, którzy zapominają że chodzi nie tylko o ich własne bezpieczeństwo ale również innych użytkowników drogi. A na kolejki do wulkanizatora jest oczywiście sposób, dwa komplety felg i lewarek. Rozwiązanie trochę drogie ale kto powiedział że eksploatacja samochodu jest tania?

  • czwartek 31 Marzec 2016 o 12:49
    Permalink

    Nie wymieniłem w tym roku i poprzednim, nie warto bo zimy nie ma u nas już kolejny rok. Facet narzeka że nie zarobi, ale to samo jest z handlem zimówkami, słaba zima, słaba kasa.

  • środa 22 Luty 2017 o 18:50
    Permalink

    Moim zdaniem powinien być przymus zmiany opon. Nie mieszkamy w afryce gdzie śniegu nie ma, a ceny opon nie są wysokie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *