Home » Samochody » Jak hamować silnikiem?

0

Na pyta­nie czy można hamo­wać sil­ni­kiem, odpo­wia­dam sta­now­cze tak. Zwłasz­cza, że takie hamo­wa­nie ma wiele zalet. Nad­rzędną zasadą jest oszczęd­ność paliwa. Pod­czas hamo­wa­nia sil­ni­kiem samo­chód nie zużywa w ogóle paliwa. Jest to bar­dzo eko­no­miczne, bar­dziej niż hamo­wa­nie noż­nym hamul­cem albo jazda na luzie, z resztą nie­zbyt bez­pieczna. Tyle teo­rii, w prak­tyce wszystko się zga­dza. Odkąd zasto­so­wa­łam tę metodę rów­nież let­nią porą, fak­tycz­nie paliwa star­czy mi na prze­je­cha­nie dłuż­szego dystansu.

Prawda jest też taka, że jak hamu­jemy sil­ni­kiem, to nie zużyją nam się tak szybko klocki i tar­cze hamul­cowe. Dla­tego, że będą rza­dziej uży­wane niż przy  zwy­czjo­wym hamo­wa­niu hamul­cem noż­nym. Ale jest jedno ALE. Przy takej tech­nice hamo­wa­nia szyb­ciej zużywa się sprzęgło. Można powie­dzieć, że to wada, z tym że sprzę­gło jest ele­men­tem, który i tak się zużywa. Prze­cież biegi też się zmie­nia przy uży­ciu sprzę­gła. Chyba że ktoś potrafi bez sprzę­gła zmie­niać, zwłasz­cza w nowych autach, nie auto­ma­tach, to gra­tu­luję fan­ta­zji. I wizyt u mecha­nika. Co do uży­wa­nia hamul­ców, to można powie­dzieć, że wadą ich uży­wa­nia jest zuży­wa­nie się kloc­ków i tarcz hamulcowych.

Jak hamuje się silnikiem?

Zawsze początki bywają trudne. Ale nie należy się zra­żać. Taką tech­nikę hamo­wa­nia można opa­no­wać. Z czy­stym sumie­niem przy­znać muszę, że warto nauczyć się tej nowej sztuczki. Dłu­żej jest paliwo w baku i można dłu­żej jeź­dzić :)

Zatem do kon­kre­tów — czyli jak to zro­bić, żeby było ok.

Jedziemy po pro­stej dro­dze. Zdej­mu­jemy nogę z gazu. Poczu­jemy jak samo­chód sam zacznie hamo­wać sil­ni­kiem. Wci­skamy sprzę­gło, redu­ku­jemy na niż­szy bieg. Sil­nik sam będzie hamo­wał. Jeśli czu­jemy się nie­pew­nie, to możemy się wspo­móc noż­nym hamulcem.

Warto nauczyć się hamo­wać sil­ni­kiem,  bo jest to przy­datne zimową porą.  Hamu­jąc sil­ni­kiem mamy więk­szą kon­trolę nad samo­cho­dem. Należy jed­nak uwa­żać, żeby nie szar­pało samo­cho­dem, bo wtedy można wpaść w poślizg.

Warto wie­dzieć, że hamo­wa­nie sil­ni­kiem jest moc­niej­sze wtedy, gdy obroty sil­nika są wyso­kie. Moc­niej hamują samo­chody z sil­ni­kiem die­sla, tro­chę sła­biej samo­chody z sil­ni­kiem ben­zy­no­wym. Prze­te­sto­wa­łam na obu sil­ni­kach i rze­czy­wi­ście, przy sil­ni­kach die­sla moc­niej czuć hamowanie.

Jada na luzie…

Przede wszyst­kim nie jest eko­no­miczna a do tego jest nie­bez­pieczna. Dla­czego? Bo  może się tak zda­rzyć, że nie zdą­żymy zmie­nić biegu, nie zdą­żymy zapa­no­wać nad samo­cho­dem. Jazda na luzie się nie kal­ku­luje. Zawsze powinno się jeź­dzić na biegu.

A co się kal­ku­luje? Na pewno płynna jazda i hamo­wa­nie sil­ni­kiem, a wtedy jeź­dzi się dłu­żej :) Widzę róż­nicę w swoim baku. Dzięki takiej jeź­dzie jesz­cze tro­chę km prze­jadę. Zuży­cie paliwa zado­wa­la­jące jak na gór­skie tereny, po któ­rych codzien­nie jeż­dżę do pracy. I na taką jedną stromą pali­wo­żerną górę, no licząc w dro­dze powrot­nej to razem trzy.

Wrzuć info na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Śledzik
  • Blip
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • del.icio.us
  • Wahacz
  • Wykop
  • elefanta
  • Kciuk.pl

Skomentuj

.