Włącz światła!

Dzisiaj nie będzie to wykład na temat akcji „Włącz światła”. O światłach po prostu trzeba pamiętać. A kto nie pamięta temu inni kierowcy przypominają, albo płaci mandaty. Ale dziś nie o tym.

Dziś bardziej o tym, jak włączyć światła w nowoczesnym samochodzie. Niby sztuka łatwa, ale nie do końca. Znajomy jeździ starszym samochodem. Rzecz dotyczy sposobu włączania świateł do jazdy. W nowszych samochodach na pokrętle od świateł widnieje napis AUTO. Są to automatyczne światła do jazdy dziennej. Po zapaleniu silnika włączają się automatycznie i można na nich jeździć w dzień. Przy czterostopniowym włączaniu świateł można jednak się pogubić.

Powracając do znajomego… Miał okazję przejechać się nowym samochodem z nowoczesnym włączaniem świateł. Włączył je tak jak w swoim starym. Raz, dwa. I drogowe włączone. Ale niestety nie. Dopiero policjanci, którzy go zatrzymali, uświadomili kolegę, że jechał na światłach mijania pozycyjnych. Nie było by w tej historii nic niesamowitego, gdyby nie fakt, że kolega dostał mandat, 100 zł. Z relacji kolegi wynika, że tłumaczył panu policjantowi, co i jak. Ale niestety. Nawet jak człowiek uczciwie się przyzna, to nic nie wskóra.

Swoją drogą to trochę niesprawiedliwe. Przecież każdemu zdarzy się zapomnieć. A co z tymi co w ogóle nie zapalają świateł?! On miał zapalone, tylko, że mijania. Ale miał. Z władzą się nie dyskutuje. 100zł do zapłaty i niesmak, który na długo pozostanie.

Zanim wsiądziecie do samochodu zapoznajcie się  z instrukcją obsługi, dokładnie. A potem w drogę 🙂

3 thoughts on “Włącz światła!

  • piątek 13 sierpnia 2010 o 12:12
    Permalink

    To ja zupełnie nie rozumiem za co dostał mandat, skoro miał włączone światła mijania :> (jak mniemam, spotkanie z policją miał w naszym pięknym kraju). A świateł drogowych (tzw. “długich”) raczej nie używa się do jazdy w ciągu dnia ;).

  • piątek 13 sierpnia 2010 o 19:38
    Permalink

    😀 Dzięki za zwrócenie uwagi. Myśli mnie wyprzedziły i powstał taki mix.

  • czwartek 26 sierpnia 2010 o 21:17
    Permalink

    Nie ma za co ;). Ale kiedy będzie następny wpis 😀 ?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.