Tempomat – co to jest i jak działa?

Wiem, że wiele z was, drogie Panie, nawet nie wie o istnieniu takiego urządzenia jak tempomat. A jak nawet słyszałyście taką nazwę to nie wiele wam to mówi.

Co to jest Tempomat?

Tempomatem nazywa się urządzenie, które ma za zadanie utrzymać stałą prędkość pojazdu. Bez znaczenia jest czy powierzchnia jest płaska czy pochyła. Zalety takiego urządzenia? Kierowca nie musi naciskać gazu, samochód jedzie sam. Niesamowite prawda? A jednak się da. Można dodawać i ujmować prędkość, a samochód będzie jechał zadaną mu prędkością.

Wyłączenie tempomatu jest możliwe na dwa sposoby. Pierwszy standardowy, tak jak się go włączyło, tak należy wyłączyć. Drugi sposób na wyłączenie tempomatu, to naciśnięcie na pedał hamulca. W trakcie działania tempomatu można przyspieszać. Pojazd przyspiesza a po zwolnieniu pedału gazu, samochód jedzie prędkością wcześniej nadaną na tempomacie.

Tempomat w praktyce

Miałam okazję jechać samochodem wyposażonym w tempomat. W swoim samochodzie nie posiadam tego urządzenia i teraz z tego powodu cierpię, bo to bardzo przydatne urządzenie. Znakomicie się sprawdza, kiedy jedziemy w terenie zabudowanym i trzeba utrzymać stałą prędkość 40 km/h. Jeden „klik” i tempomat ustawiony. Nie musimy się przejmować , że przekroczymy prędkość. Jeszcze jeden plus to ekonomiczna jazda. Każdy kierowca wie, że jeżdżąc stałą prędkością samochód zużywa mniej paliwa.

Przekonać się do tempomatu można tylko wtedy, kiedy jest możliwość przetestowania takiego urządzenia. Dopóki człowiek nie pozna jego zalet na przysłowiowej „własnej skórze” nie będzie go doceniał. Stwierdzi, „nie mam, nie potrzebuję”. Jednak czasem warto zmienić zdanie, by jazda samochodem stała się jeszcze przyjemniejsza.

Tak oto wygląda kontrolka tempomatu.

Tempomat

Źrodło grafiki: Wikipedia

  • wtorek 4 Maj 2010 at 15:22
    Permalink

    Muśnięcie sprzęgła też wyłączy tempomat i zrobi to w delikatniejszy sposób niż hamulec 😉

  • poniedziałek 6 Wrzesień 2010 at 19:01
    Permalink

    Przyznam, że to fajna sprawa. Miałem okazję korzystać z takiego urządzenia już w na początku lat 90 tych (poprzedni wiek). Szczególnie przydatne na kanadyjskie i amerykańskie drogi.

  • poniedziałek 6 Wrzesień 2010 at 21:04
    Permalink

    Mnie też się fajnie jeździ samochodami z tempomatem 🙂 szkoda, że w swoim aucie nie mam, ale cóż … zastanawiam się tylko jakby mi się jechało po autostradzie samochodem z włączonym tempomatem?! Ale jedno wiem na pewno, kolejny samochód musi mieć tempomat 😉

  • wtorek 9 Listopad 2010 at 15:10
    Permalink

    tempomat to super gadżet, jednak używanie go podczas trudnych warunków atmosferycznych i w mieście może być dosyć niebezpieczne

  • wtorek 9 Listopad 2010 at 20:40
    Permalink

    Chociaż w swoim samochodzie nie mam tempomatu (a szkoda, bardzo żałuję, ale taki to urok kupowania używanych samochodów, nie mogą mieć na wyposażeniu wszystkiego), ale jeżdziłam takimi samochodami, to uważam, że jazda w mieście na tempomacie to nie jest zbyt dobry pomysł. Ciągłe zmiany świateł, przyspieszanie, hamowianie… nie, nie, nie. W zimie… no cóż nie testowałam, ale – zapytam koleżanki o jej wrażenia i może tej zimy uda mi się przetestować jazde na tempomacie. Wtedy będę mogła się wypowiedzieć 🙂

  • niedziela 12 Grudzień 2010 at 01:39
    Permalink

    Sa juz samochody (p. Ford S-max), ktore maja tempomat z radarem, ktory powoduje, ze samochod sam zwalnia (hamuje), gdy samochod przed nami zmniejszy predkosc. Idealny na autostrade, ale sprawdza sie te w miescie. Tempomat rownie dobrze dziala latem jak i zima. Uzywam tempomatu od 8 lat (Mercedes C-klasa, a teraz Ford S-max), wlaczenie tempomatu nie zwalnia z czujnosci, a wtedy jazda po sliskiej nawierzchni nie jest bardziej niebezpieczna niz jazda bez tempomatu.

  • sobota 23 Kwiecień 2011 at 19:07
    Permalink

    Fajna sprawa z tym Tempomatem,miałem kiedyś Fiata 1500 ,miał takie urządzenie,doskonale sprawdzało się na dłuższych przebiegach.Ale jak pamiętam to działało to na zasadzie wyciągnięcia jakiejś dzwigni ,która utrzymywała gaz w jednej pozycji .Chcąc wyłączć urządzenie – wystarczyło tą dzwignię wcisnąć i samochód nie miał gazu.Należało wówczas wcisnąć pedał gazu nożny.

  • niedziela 1 Kwiecień 2012 at 13:26
    Permalink

    A pomyślał ktoś, co będzie jak się tempomat zepsuje w trakcie jazdy? widziałam taki film z USA jak facetowi policjantowi zaciął się tempomat i nie mógł w ogóle się zatrzymać…. jechali za nim i byli ciągle w kontakcie… na drodze ustawili mu blokady, żeby się zatrzymał a nie zginął…

  • poniedziałek 11 Czerwiec 2012 at 12:07
    Permalink

    kolejna paranoiczka…

  • poniedziałek 10 Grudzień 2012 at 02:20
    Permalink

    @Veronika52 – tempomaty są tak konstruowane, że w przypadku braku jakiegokolwiek sygnału kontrolnego do sterownika, tempomat jest automatycznie rozłączany.

  • niedziela 3 Listopad 2013 at 18:23
    Permalink

    Jestem kobietą i już też wiem co to jest tempomat. 😉

  • czwartek 12 Listopad 2015 at 12:59
    Permalink

    Powyżej mamy przykład co media mogą zrobić z człowiekiem jak im ulegnie i wyłączy myślenie, he

  • sobota 9 Wrzesień 2017 at 00:27
    Permalink

    W moim nowiutkim Peugeocie 308 wyposażonym w tempomat, wyczuwam pod pedałem gazu niewielkie stukniecie. Zawsze gdy przekraczam 42 km/h i głównie podczas pierwszego przyspieszania po uruchomieniu silnika. Czy może to mieć związek z tempomatem czy może szukać gdzie indziej?

  • czwartek 12 Kwiecień 2018 at 23:01
    Permalink

    Witam,tempomat to super sprawa,mam to urządznie w dwu pojazdach Volvo s 80 oraz Mitsubishi Space star,kiedy korzystam…odcinkowy pomiar czasu przejazdu-wtedy zawsze ustawiam dozwolona prędkość,często bywa 40 lub 50 na godzinę ,prawa noga odpoczywa ,szyba w oknie uchylona …czas na dotlenienie płuc czyli fajurka (nie namawiam do palenia tytoniu) korzystam również w drugim przypadku gdy pokonuje długie dystanse na autostradzie.Nie pisze bajek lecz opisuje to co jest prawdą,prawa noga na gazie przez ileś godzin jazdy to katorga bo non stop w jednej pozycji,lewą mozna sobie poruszać na prawo i lewo ,do przodu i do tyłu a prawa noga jak drut..przyspawany do pedału gazu.Wtedy pokłon dla tempomatu,jeśłi warunki drogowe pozwola oczywiście,ustawiam sobie na określona prędkość i…urlop dla prawej nogi czy stopy,ulga zajebista gdy choc przez chwile można w czasie długiej jazdy pokecić prawa noga

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *