<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Wyważenie kół. Czy trzeba wyważać koła?	</title>
	<atom:link href="https://www.motoblondi.pl/wywazenie-kol/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.motoblondi.pl/wywazenie-kol/</link>
	<description>Samochody nie tylko w kobiecych rękach</description>
	<lastBuildDate>Sun, 26 May 2024 07:52:40 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>
		Autor: Motoblondi		</title>
		<link>https://www.motoblondi.pl/wywazenie-kol/#comment-182</link>

		<dc:creator><![CDATA[Motoblondi]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Apr 2010 18:21:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.motoblondi.pl/?p=336#comment-182</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.motoblondi.pl/wywazenie-kol/#comment-167&quot;&gt;brzydal&lt;/a&gt;.

Jakie żale? Przecież to rzetelne przedstawienie problemu. Można się wiele dowiedzieć z Twojego komentarza. Tak trzymać :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.motoblondi.pl/wywazenie-kol/#comment-167">brzydal</a>.</p>
<p>Jakie żale? Przecież to rzetelne przedstawienie problemu. Można się wiele dowiedzieć z Twojego komentarza. Tak trzymać 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: brzydal		</title>
		<link>https://www.motoblondi.pl/wywazenie-kol/#comment-167</link>

		<dc:creator><![CDATA[brzydal]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Apr 2010 18:54:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.motoblondi.pl/?p=336#comment-167</guid>

					<description><![CDATA[Na alusach też stosuje się nabijane. Ale tylko jak klient ma mniej kasy i tylko na wewnętrznych krawędziach. Takie ciężarki mają nieco inne &quot;ucho&quot;.
Jako ciekawostkę dodam, że samochody z zagranicy często mają ciężarki z cynku (Zn) - są wręcz ładne, bo pomalowane, a u nas dalej króluje ołów - mimo, że chyba jest nawet zabroniony.
Kolejna ciekawostka: są maszyny do wyważania kola już założonego na aucie. Tak! Podjeżdża się wózkiem maszyny do auta z na podnośniku, podtyka się &quot;czujnik&quot; pod sworzeń zwrotnicy i rozkręca się koło. Takie wyważanie uwzględnia bicie piasty i tarczy hamulcowej - dobra sprawa, ale mało kto ma taką maszynę - ja znam to tylko z sieci.
Kolejna sprawa: zawsze patrzeć na ręce majstrowi! Sam tego nie lubiłem, ale inaczej się nie da! Koledzy często jak tylko widzieli starsze auto, to przełączali czułość maszyny ze standardowych 5 gramów na 10 (a nawet ustawić 2g). W przypadku wyważania tylnych kół z BUSów, to często nawet nie dawali koła na maszynę, tylko ryp-ryp i ciężarek 20g w losowym miejscu &quot;bo na tyle to i tak nie poczuje&quot; :/ .
I ostatnie: to, czy maszyna ma mały wyświetlacz, czy wielki monitor jak telewizor, nie ma żadnego znaczenia. Liczy się tylko to, czy jest dobrze skalibrowana. Tymczasem większość właścicieli warsztatu, zna może z 30% funkcji jakie ma sprzęt, a instrukcję wywaliło pierwszego dnia po zakupie.
Ech... Ale te moje żale, to chyba nie na taką stronę...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na alusach też stosuje się nabijane. Ale tylko jak klient ma mniej kasy i tylko na wewnętrznych krawędziach. Takie ciężarki mają nieco inne &#8222;ucho&#8221;.<br />
Jako ciekawostkę dodam, że samochody z zagranicy często mają ciężarki z cynku (Zn) &#8211; są wręcz ładne, bo pomalowane, a u nas dalej króluje ołów &#8211; mimo, że chyba jest nawet zabroniony.<br />
Kolejna ciekawostka: są maszyny do wyważania kola już założonego na aucie. Tak! Podjeżdża się wózkiem maszyny do auta z na podnośniku, podtyka się &#8222;czujnik&#8221; pod sworzeń zwrotnicy i rozkręca się koło. Takie wyważanie uwzględnia bicie piasty i tarczy hamulcowej &#8211; dobra sprawa, ale mało kto ma taką maszynę &#8211; ja znam to tylko z sieci.<br />
Kolejna sprawa: zawsze patrzeć na ręce majstrowi! Sam tego nie lubiłem, ale inaczej się nie da! Koledzy często jak tylko widzieli starsze auto, to przełączali czułość maszyny ze standardowych 5 gramów na 10 (a nawet ustawić 2g). W przypadku wyważania tylnych kół z BUSów, to często nawet nie dawali koła na maszynę, tylko ryp-ryp i ciężarek 20g w losowym miejscu &#8222;bo na tyle to i tak nie poczuje&#8221; :/ .<br />
I ostatnie: to, czy maszyna ma mały wyświetlacz, czy wielki monitor jak telewizor, nie ma żadnego znaczenia. Liczy się tylko to, czy jest dobrze skalibrowana. Tymczasem większość właścicieli warsztatu, zna może z 30% funkcji jakie ma sprzęt, a instrukcję wywaliło pierwszego dnia po zakupie.<br />
Ech&#8230; Ale te moje żale, to chyba nie na taką stronę&#8230;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
