Zimowy niezbędnik samochodowy

W niektórych regionach Polski zima znów dała o sobie znać. Oprócz wymiany kół z letnich na zimowe, trzeba pamiętać o „niezbędniku” kierowcy.

W kieszeni przednich drzwi albo w bagażniku należy mieć skrobaczkę do szyb, zmiotkę, a także suchą szmatkę do wycierania mokrych progów, obrzeży drzwi (żeby nie zamarzły i żeby na drugi dzień można było je otworzyć w czasie mrozów).

Należy też wymienić letni płyn do spryskiwaczy na zimowy, który znacznie lepiej spisuje się w niskich temperaturach. W odróżnieniu od letniego płyn zimowy nie zamarza w temperaturze poniżej zera stopni Celsjusza. A jeśli będzie odpowiednio dobrany to wytrzyma i minus 25 stopni. Tak, są takie regiony w naszym kraju, gdzie taka temperatura to nic dziwnego zimą.

Nieodłącznym, ba, najlepszym przyjacielem kierowcy jest odmrażacz do zamków. Ważne, żeby go nosić przy sobie, np. w torebce. Tylko nie należy zostawiać go w samochodzie! Co prawda jest tam bezpieczny, ale bezużyteczny 🙂 .

3 thoughts on “Zimowy niezbędnik samochodowy

  • czwartek 12 listopada 2009 o 02:02
    Permalink

    Tylko tego odmrażacza to trzeba z głową używać, bo potem może zamek zaciać się na dobre, a wtedy to chyba tylko WD-40 pomoże albo jakiś smar.

  • niedziela 15 listopada 2009 o 17:49
    Permalink

    Cześć! Bardzo fajny blog. Trafiłam na niego przypadkowo. Można się dowiedzieć ciekawych i praktycznych rzeczy. Jestem świeżo upieczonym kierowcą 😀 I noszę się z zamiarem kupna swojego pierwszego osobistego samochodu. Mimo, że jestem maniakiem samochodowym i trochę się orientuję w temacie, to jednak nie uważam się za super znawcę, dlatego próbuję zasięgnąć opinii osób trzecich. Otóż, upatrzyłam sobie super samochodzik. Można by powiedzieć, że jestem w nim zakochana. No, ale niestety tylko z wyglądu. Nie miałam okazji go wypróbować osobiście. Chodzi mi o Forda Cougar’a. Cena nie jest miażdżąca. Jedyne co mnie przeraziło to jego spalanie (silnik 2.5l)! Może miałaś kiedyś do czynienia z tym samochodzikiem? Wszelkie wskazówki mile widziane. Rozważałam też kupno Opla Calibre lub Corse, ewentualnie VW Polo lub Golf III, IV. Pozdrawiam i czekam na odpowiedź 🙂

  • poniedziałek 16 listopada 2009 o 00:16
    Permalink

    @ MrsSpeechless – Hej. Dzięki wielkie za miłe słowa.
    Co do Forda Cougar’a, niestety nie miałam przyjemności jeździć tym samochodem. Więc nie mogę go ocenić.

    Co do innych samochodów, to musisz sobie odpowiedzieć na takie pytania jak:
    – Czy częściej będziesz jeździła po mieście czy poza miastem? W mieście lepiej się sprawuje auto o mniejszej pojemności, bo mniej pali (oczywiście „mniej pali” to pojęcie względne, wszystko zależy od techniki jazdy). A wiadomo, że stojąc w korkach to nijak człowiek nie pojeździ.

    – Czy stać Cię na eksploatację samochodu z dużą pojemnością? Jak wiadomo, tankowanie to jeden z tych mniej przyjemnych akcentów jazdy samochodem. Musisz też wziąć pod uwagę ceny/koszty przeglądów, ewentualnych napraw, wymiany części.

    Jeśli masz możliwość to polecam przejaźdzkę autami, o których wspomniałaś: Oplem Corsą, albo VW, żebyś mogła sobie porównać, w którym lepiej się czujesz, który samochód bardziej Ci odpowiada. Może jakiś znajomy pozwoli Ci przetestować swój samochód 🙂 A jak nie, to „wycieczka” do komisu i tam możesz odbyć jazdę próbną.

    Co do opinii o autach, to trzeba to dzielić przez pół. Jak wiadomo, każdy model ma swoich zwolenników i przeciwników. Każdy kierowca ma inne oczekiwania w stosunku do samochodu, który chce kupić albo, którym jeździ. Jeden ma „super” samochód, a drugiemu ten sam model i wersja wiecznie się psuje, dlatego będzie psioczył, że beznadziejny samochód.
    Ja szukałam innego modelu niż kupiłam. Ale nie żałuje wyboru, bo jestem bardzo zadowolona.

    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.