<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Kupujemy nowy samochód	</title>
	<atom:link href="https://www.motoblondi.pl/kupujemy-nowy-samochod/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.motoblondi.pl/kupujemy-nowy-samochod/</link>
	<description>Samochody nie tylko w kobiecych rękach</description>
	<lastBuildDate>Tue, 02 Jun 2009 20:22:47 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>
		Autor: Jakie auto dla kobiety? Samochody Motoryzacja okiem kobiety czyli...		</title>
		<link>https://www.motoblondi.pl/kupujemy-nowy-samochod/#comment-20</link>

		<dc:creator><![CDATA[Jakie auto dla kobiety? Samochody Motoryzacja okiem kobiety czyli...]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 Jun 2009 20:22:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.motoblondi.pl/?p=79#comment-20</guid>

					<description><![CDATA[[...] do wpisu Używany samochódAuto z salonu Samochody Motoryzacja okiem kobiety czyli... do wpisu Kupujemy nowy samochódJak kupić samochód? Samochody Motoryzacja okiem kobiety czyli... do wpisu Kupujemy nowy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[&#8230;] do wpisu Używany samochódAuto z salonu Samochody Motoryzacja okiem kobiety czyli&#8230; do wpisu Kupujemy nowy samochódJak kupić samochód? Samochody Motoryzacja okiem kobiety czyli&#8230; do wpisu Kupujemy nowy [&#8230;]</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Auto z salonu Samochody Motoryzacja okiem kobiety czyli...		</title>
		<link>https://www.motoblondi.pl/kupujemy-nowy-samochod/#comment-10</link>

		<dc:creator><![CDATA[Auto z salonu Samochody Motoryzacja okiem kobiety czyli...]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 May 2009 16:45:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.motoblondi.pl/?p=79#comment-10</guid>

					<description><![CDATA[[...] Kupujemy nowy samochód   Tagiauto autobus auto z salonu blondi blondynka blondynka za kierownicą ciśnienie dbanie o samochód felga handlarz jazda kierowca autobusu klimatyzacja koła koło kobieta kobieta kierowca korki kupno samochodu lusterka lusterka a kobiety lusterka boczne lusterka elektryczne lusterka w samochodzie lusterko wsteczne mandat nowy samochód odśnieżanie odśnieżanie samochodu opona paliwo pierwszy przegląd pks po co lusterka przegląd gwarancyjny salonówka samochód samochód używany samochód z salonu Samochody silnik tankowanie trąbienie używany samochód zimaArchiwa [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[&#8230;] Kupujemy nowy samochód   Tagiauto autobus auto z salonu blondi blondynka blondynka za kierownicą ciśnienie dbanie o samochód felga handlarz jazda kierowca autobusu klimatyzacja koła koło kobieta kobieta kierowca korki kupno samochodu lusterka lusterka a kobiety lusterka boczne lusterka elektryczne lusterka w samochodzie lusterko wsteczne mandat nowy samochód odśnieżanie odśnieżanie samochodu opona paliwo pierwszy przegląd pks po co lusterka przegląd gwarancyjny salonówka samochód samochód używany samochód z salonu Samochody silnik tankowanie trąbienie używany samochód zimaArchiwa [&#8230;]</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Jak kupić samochód? Samochody Motoryzacja okiem kobiety czyli...		</title>
		<link>https://www.motoblondi.pl/kupujemy-nowy-samochod/#comment-9</link>

		<dc:creator><![CDATA[Jak kupić samochód? Samochody Motoryzacja okiem kobiety czyli...]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 07 May 2009 17:54:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.motoblondi.pl/?p=79#comment-9</guid>

					<description><![CDATA[[...] Kupujemy nowy samochód  [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[&#8230;] Kupujemy nowy samochód  [&#8230;]</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: lukaszm		</title>
		<link>https://www.motoblondi.pl/kupujemy-nowy-samochod/#comment-7</link>

		<dc:creator><![CDATA[lukaszm]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 07 May 2009 14:13:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.motoblondi.pl/?p=79#comment-7</guid>

					<description><![CDATA[Jak słusznie napisał mój przedmówca, nowe auto nie zawsze jest bez skazy. Na jednej ze stacji benzynowej, na której często tankuje, usytuowany jest salon sprzedaży nowych samochodów. Zdarzało się czasem, że wyjeżdżając ze stacji widziałem na lawecie jeszcze nie rozładowane nowe auta, a już uszkodzone. Wiesz niby uszkodzona powłoka lakiernicza i dealer auto naprawi, ale najczęściej nie informując, o tym klienta sprzedaje go jako w pełni wolny od wad samochód nowy.

A tak swoją drogą to mam takie „zboczenie”, że lubię zapach nowych samochodów :) Chociaż mówi się, że samochody prosto z fabryki śmierdzą „chemią”. Zapach taki zawdzięczamy głównie tworzywom sztucznym, do których dodawane są plastyfikatory, aby plastik był elastyczny. Coś za coś, jeżeli chcemy mieć przyjemne tworzywa sztuczne w dotyku. Zalecenia są, aby wietrzyć nowy pojazd tak często, jak to możliwe. 
Pozdrawiam]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak słusznie napisał mój przedmówca, nowe auto nie zawsze jest bez skazy. Na jednej ze stacji benzynowej, na której często tankuje, usytuowany jest salon sprzedaży nowych samochodów. Zdarzało się czasem, że wyjeżdżając ze stacji widziałem na lawecie jeszcze nie rozładowane nowe auta, a już uszkodzone. Wiesz niby uszkodzona powłoka lakiernicza i dealer auto naprawi, ale najczęściej nie informując, o tym klienta sprzedaje go jako w pełni wolny od wad samochód nowy.</p>
<p>A tak swoją drogą to mam takie „zboczenie”, że lubię zapach nowych samochodów 🙂 Chociaż mówi się, że samochody prosto z fabryki śmierdzą „chemią”. Zapach taki zawdzięczamy głównie tworzywom sztucznym, do których dodawane są plastyfikatory, aby plastik był elastyczny. Coś za coś, jeżeli chcemy mieć przyjemne tworzywa sztuczne w dotyku. Zalecenia są, aby wietrzyć nowy pojazd tak często, jak to możliwe.<br />
Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: tylik		</title>
		<link>https://www.motoblondi.pl/kupujemy-nowy-samochod/#comment-3</link>

		<dc:creator><![CDATA[tylik]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 May 2009 22:34:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.motoblondi.pl/?p=79#comment-3</guid>

					<description><![CDATA[Nowiuśkie auto z salonu faktycznie może dać wiele radości i komforty psychicznego, ale...

No właśnie... ZAWSZE MUSI BYĆ JAKIEŚ ALE :/ niestety :/

Po pierwsze, jak juz słusznie Agnieszka wspomniałaś - już po 12 miesiącach stania pod naszym domem, nasze auto będzie warte przeciętnie 20% mniej niż kwota, którą zostawiliśmy w salonie. Przy zakupie nowego auta kompaktowego (w podstawowej wersji) za 50 tys. zł, te 20% dają równe 10 tysięcy! Normą jest, że po trzech latach auto warte jest 50% jego wartości początkowej.

&quot;Stracić&quot; 10 tysięcy zł w ciągu 1 roku i kolejne 15 tysięcy zł w ciągu 2 kolejnych lat? Hmmm... Komfort psychiczny wystawiany jest tu na ciężką próbę :D

Po drugie, w polskich realiach dosć często się zdarza, ze do klientów nowe trafiają auta, które spadły np. z podnośników lub zostały uszkodzone (np. porysowane lub pukniete). Dealer najczęściej naprawia auto jak najtaniej, bo dzięki temu może przecież najwięcej zarobić. A klient dostaje nowe auto, ale już z przygodami.

Czytałem już kilka razy o przypadkach, że ludzie dowiadywali się o przeszłości swojego auta dopiero w chwili gdy chcieli je sprzedać i każdy kto sprawdził auto miernikiem mówił, że &quot;tu i tu był ponownie malowany&quot;

Gdyby ktos miałby mi zrobić prezent to oczywiście, że wolałbym nówke z salonu. Ale gdybym miał wydać swoje prywatne 50 tys zł to wolałbym kupić zadbanego 2- lub 3- latka, który największa utratę wartości ma już za sobą...

Po trzecie - aby utrzymać &quot;darmową&quot; gwarancję na nowe auto trzeba - jak również słusznie zauważyłaś - regularnie jeździć na drogie przeglądy.

To jest jeden z motoryzacyjnych tematów rzeka...

3maj się Aga]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nowiuśkie auto z salonu faktycznie może dać wiele radości i komforty psychicznego, ale&#8230;</p>
<p>No właśnie&#8230; ZAWSZE MUSI BYĆ JAKIEŚ ALE :/ niestety :/</p>
<p>Po pierwsze, jak juz słusznie Agnieszka wspomniałaś &#8211; już po 12 miesiącach stania pod naszym domem, nasze auto będzie warte przeciętnie 20% mniej niż kwota, którą zostawiliśmy w salonie. Przy zakupie nowego auta kompaktowego (w podstawowej wersji) za 50 tys. zł, te 20% dają równe 10 tysięcy! Normą jest, że po trzech latach auto warte jest 50% jego wartości początkowej.</p>
<p>&#8222;Stracić&#8221; 10 tysięcy zł w ciągu 1 roku i kolejne 15 tysięcy zł w ciągu 2 kolejnych lat? Hmmm&#8230; Komfort psychiczny wystawiany jest tu na ciężką próbę 😀</p>
<p>Po drugie, w polskich realiach dosć często się zdarza, ze do klientów nowe trafiają auta, które spadły np. z podnośników lub zostały uszkodzone (np. porysowane lub pukniete). Dealer najczęściej naprawia auto jak najtaniej, bo dzięki temu może przecież najwięcej zarobić. A klient dostaje nowe auto, ale już z przygodami.</p>
<p>Czytałem już kilka razy o przypadkach, że ludzie dowiadywali się o przeszłości swojego auta dopiero w chwili gdy chcieli je sprzedać i każdy kto sprawdził auto miernikiem mówił, że &#8222;tu i tu był ponownie malowany&#8221;</p>
<p>Gdyby ktos miałby mi zrobić prezent to oczywiście, że wolałbym nówke z salonu. Ale gdybym miał wydać swoje prywatne 50 tys zł to wolałbym kupić zadbanego 2- lub 3- latka, który największa utratę wartości ma już za sobą&#8230;</p>
<p>Po trzecie &#8211; aby utrzymać &#8222;darmową&#8221; gwarancję na nowe auto trzeba &#8211; jak również słusznie zauważyłaś &#8211; regularnie jeździć na drogie przeglądy.</p>
<p>To jest jeden z motoryzacyjnych tematów rzeka&#8230;</p>
<p>3maj się Aga</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
