Niby mądry, a hamować to nie potrafi

Jest spora szansa, że autonomiczne samochody już niedługo zawitają pod nasze strzechy. Elektryczne, autonomiczne, mądre jak żona i teściowa razem. Nie wiem tylko czy taka wizja motoryzacji mi do końca odpowiada. Wolę decydować o tym gdzie i jak szybko pojadę samochodem. Jak będę chciał jeździć samochodem, w którym na nic nie mam wpływu, to w autobus wsiądę.

Na całe szczęście ta technologia przyszłości musi się jeszcze wiele nauczyć. Takie Volvo. Niby cieszy się opinią bardzo bezpiecznej marki, ale najnowsza technologia może to zmienić. Znaczy, kierowca nadal będzie chroniony, ale pieszy będzie musiał szybko biegać. Te nowoczesne samochody napakowane elektroniką nie są takie mądre jak się wydaje. Sami zresztą zobaczcie. Niby taki mądry. Niby wspomaga kierowcę i uważa za niego na sytuację na drodze. Niby bezpieczeństwo pieszych. I co?

Musi się jeszcze sporo nauczyć

Każdemu może się to zdarzyć. Jednakże TAKI samochód nie ma prawa tak się zachować. On ma pomagać kierowcy, zamiast sabotować jego wysiłki. Wszyscy twierdzą, że to nie powinno się stać. Stało się. Trzeba wyciągnąć wnioski i poprawić oprogramowanie. Tak będzie się działo jeszcze nie raz.

Ale co jeśli ten samochód żywił jakieś urazy do tego człowieka? Wykorzystał okazję i postanowił wyrównać rachunki? Co wtedy? Czyżby zyskał świadomość? Dość. Za dużo kawy i filmów SF. To p prostu błąd w oprogramowaniu, zepsuty czujnik, spadek napięcia. Ale czy aby na pewno?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *