Home » Na luzie, W drogę » Kałuża — “kąpiel chodnikowa”

0

Żeby nie mój kolega, który mnie ochla­pał, to może nie byłoby tematu. Ale dzięki niemu, a wła­ści­wie temu co zro­bił natchnął mnie do tego wpisu.

Temat banal­nie — nie­ba­nalny. Kąpiel chod­ni­kowa. Może nazwa na wyrost. Ale jak ina­czej nazwać to co się dzieje, kiedy prze­jeż­dża samo­chód a po chod­niku ktoś idzie. Spo­tkała was? Mnie wła­śnie dzi­siaj. Kolega prze­jeż­dżał swoim czer­wo­nym For­dem i …zała­pa­łam się na lekki prysz­nic. Spodnie tro­chę mokre. Dobrze, że po wyschnię­ciu brudu nie było widać.

Punkt widze­nia się zmie­niaod punktu sie­dze­nia. Jak jeź­dzi się samo­cho­dem i czło­wiek nie doświad­czy “kapie­lo­wej chod­ni­ko­wej” to nie ważne, czy wje­dzie w kałużę i kogoś obleje, czy nie. Jak ten sam owy kie­rowca idzie chod­ni­kiem i dosta­nie “z kałuży” to mina mu zrzed­nie. Bo to żadna przy­jem­ność zostać ochlapanym.

A tak przy oka­zji tej wstręt­nej pogody, ape­luję o uwa­ża­nie na kałuże.  Co do kar za ochla­pa­nie, o któ­rych się sły­szy, mówi: Poli­cja może nało­żyć man­dat na kie­rowcę za ochla­pa­nie prze­chod­nia lub rowe­rzy­sty w wyso­ko­ści nawet 5oozł, ale dopiero gdy stwier­dzi zagro­że­nie w ruchu dro­go­wym. Jed­nak można się sta­rać  o odszko­do­wa­nie. Wystar­czy spi­sać numer reje­stra­cyjny, a potem zgło­sić się na Poli­cję, która odszuka nie­uprzej­mego kie­rowcę. Zawsze jest szansa, że albo kie­rowca zapłaci nam za czysz­cze­nie ubra­nia, albo będziemy musili je czy­ścić na wła­sny koszt :) Morał z tego taki, uwa­żaj­cie na kałuże dziew­czyny i chło­paki :)

Wrzuć info na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Śledzik
  • Blip
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • del.icio.us
  • Wahacz
  • Wykop
  • elefanta
  • Kciuk.pl

Skomentuj

.