Home » Co to jest..., Samochody, W drogę » Tempomat — co to jest i jak działa?

7

Wiem, że wiele z was, dro­gie Panie, nawet nie wie o ist­nie­niu takiego urzą­dze­nia jak tem­po­mat. A jak nawet sły­sza­ły­ście taką nazwę to nie wiele wam to mówi.

Co to jest Tempomat?

Tem­po­ma­tem nazywa się urzą­dze­nie, które ma za zada­nie utrzy­mać stałą pręd­kość pojazdu. Bez zna­cze­nia jest czy powierzch­nia jest pła­ska czy pochyła. Zalety takiego urzą­dze­nia? Kie­rowca nie musi naci­skać gazu, samo­chód jedzie sam. Nie­sa­mo­wite prawda? A jed­nak się da. Można doda­wać i ujmo­wać pręd­kość, a samo­chód będzie jechał zadaną mu prędkością.

Wyłą­cze­nie tem­po­matu jest moż­liwe na dwa spo­soby. Pierw­szy stan­dar­dowy, tak jak się go włą­czyło, tak należy wyłą­czyć. Drugi spo­sób na wyłą­cze­nie tem­po­matu, to naci­śnię­cie na pedał hamulca. W trak­cie dzia­ła­nia tem­po­matu można przy­spie­szać. Pojazd przy­spie­sza a po zwol­nie­niu pedału gazu, samo­chód jedzie pręd­ko­ścią wcze­śniej nadaną na tempomacie.

Tem­po­mat w praktyce

Mia­łam oka­zję jechać samo­cho­dem wypo­sa­żo­nym w tem­po­mat. W swoim samo­cho­dzie nie posia­dam tego urzą­dze­nia i teraz z tego powodu cier­pię, bo to bar­dzo przy­datne urzą­dze­nie. Zna­ko­mi­cie się spraw­dza, kiedy jedziemy w tere­nie zabu­do­wa­nym i trzeba utrzy­mać stałą pręd­kość 40 km/h. Jeden „klik” i tem­po­mat usta­wiony. Nie musimy się przej­mo­wać , że prze­kro­czymy pręd­kość. Jesz­cze jeden plus to eko­no­miczna jazda. Każdy kie­rowca wie, że jeż­dżąc stałą pręd­ko­ścią samo­chód zużywa mniej paliwa.

Prze­ko­nać się do tem­po­matu można tylko wtedy, kiedy jest moż­li­wość prze­te­sto­wa­nia takiego urzą­dze­nia. Dopóki czło­wiek nie pozna jego zalet na przy­sło­wio­wej „wła­snej skó­rze” nie będzie go doce­niał. Stwier­dzi, „nie mam, nie potrze­buję”. Jed­nak cza­sem warto zmie­nić zda­nie, by jazda samo­cho­dem stała się jesz­cze przyjemniejsza.

Tak oto wygląda kon­tro­lka tempomatu.

Tempomat

Źrodło gra­fiki: Wiki­pe­dia

Wrzuć info na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Śledzik
  • Blip
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • del.icio.us
  • Wahacz
  • Wykop
  • elefanta
  • Kciuk.pl

7 Komentarzy

  1. Kebab pisze:

    Muśnię­cie sprzę­gła też wyłą­czy tem­po­mat i zrobi to w deli­kat­niej­szy spo­sób niż hamu­lec ;)

  2. pablito pisze:

    Przy­znam, że to fajna sprawa. Mia­łem oka­zję korzy­stać z takiego urzą­dze­nia już w na początku lat 90 tych (poprzedni wiek). Szcze­gól­nie przy­datne na kana­dyj­skie i ame­ry­kań­skie drogi.

  3. Motoblondi pisze:

    Mnie też się faj­nie jeź­dzi samo­cho­dami z tem­po­ma­tem :) szkoda, że w swoim aucie nie mam, ale cóż … zasta­na­wiam się tylko jakby mi się jechało po auto­stra­dzie samo­cho­dem z włą­czo­nym tem­po­ma­tem?! Ale jedno wiem na pewno, kolejny samo­chód musi mieć tem­po­mat ;-)

  4. motofanka pisze:

    tem­po­mat to super gadżet, jed­nak uży­wa­nie go pod­czas trud­nych warun­ków atmos­fe­rycz­nych i w mie­ście może być dosyć niebezpieczne

  5. Motoblondi pisze:

    Cho­ciaż w swoim samo­cho­dzie nie mam tem­po­matu (a szkoda, bar­dzo żałuję, ale taki to urok kupo­wa­nia uży­wa­nych samo­cho­dów, nie mogą mieć na wypo­sa­że­niu wszyst­kiego), ale jeż­dzi­łam takimi samo­cho­dami, to uwa­żam, że jazda w mie­ście na tem­po­ma­cie to nie jest zbyt dobry pomysł. Cią­głe zmiany świa­teł, przy­spie­sza­nie, hamo­wia­nie… nie, nie, nie. W zimie… no cóż nie testo­wa­łam, ale — zapy­tam kole­żanki o jej wra­że­nia i może tej zimy uda mi się prze­te­sto­wać jazde na tem­po­ma­cie. Wtedy będę mogła się wypo­wie­dzieć :)

  6. MT pisze:

    Sa juz samo­chody (p. Ford S-max), ktore maja tem­po­mat z rada­rem, ktory powo­duje, ze samo­chod sam zwal­nia (hamuje), gdy samo­chod przed nami zmniej­szy pred­kosc. Ide­alny na auto­strade, ale spraw­dza sie te w mie­scie. Tem­po­mat row­nie dobrze dziala latem jak i zima. Uzy­wam tem­po­matu od 8 lat (Mer­ce­des C-klasa, a teraz Ford S-max), wla­cze­nie tem­po­matu nie zwal­nia z czuj­no­sci, a wtedy jazda po sli­skiej nawierzchni nie jest bar­dziej nie­bez­pieczna niz jazda bez tempomatu.

  7. niemłody pisze:

    Fajna sprawa z tym Tempomatem,miałem kie­dyś Fiata 1500 ‚miał takie urządzenie,doskonale spraw­dzało się na dłuż­szych przebiegach.Ale jak pamię­tam to dzia­łało to na zasa­dzie wycią­gnię­cia jakiejś dzwi­gni ‚która utrzy­my­wała gaz w jed­nej pozy­cji .Chcąc wyłączć urzą­dze­nie — wystar­czyło tą dzwi­gnię wci­snąć i samo­chód nie miał gazu.Należało wów­czas wci­snąć pedał gazu nożny.

Skomentuj

.