Home » Samochody, W drogę » Pozorna oszczędność

1

Słu­cha­jąc infor­ma­cji o kolejny pod­wyż­kach cen paliw, czło­wie­kowi robi się gorąco na samą myśl. Zaś nie pojeź­dzi, bo trzeba oszczę­dzać. Można zwa­rio­wać. Nie dość, że samo­chód w Pol­sce to nadal dobro luk­su­sowe, to jesz­cze jakże kosztowne.

Sama zaczę­łam robić kal­ku­la­cję, ile paliwa spala mój samo­chód, i ile mnie ta przy­jem­ność jeż­dże­nia kosz­tuje mie­sięcz­nie. Nie­stety ogra­ni­cza­jąc wyjazdy do mini­mum, szału nie ma. Kal­ku­la­cja ma jed­nak swoją dobrą stronę. Teraz wiem, że mój samo­chód nie pali jak smok, wbrew róż­nym męskim krą­żą­cym opinią.

Do rzeczy…czego tyczy się ta pozorna oszczęd­ność? Paliwa, rzecz jasna. Wyda­wać by się mogło, że jak tan­ku­jemy za 30 zł, 25 zł to jest to mniej odczu­walne dla mojej kie­szeni. Ale jakież to złudne. Co z tego, że mam zatan­ko­wane tylko tyle o ile paliwa, jak ono spala się jakoś tak szyb­ciej, niż kiedy mam zalane na tzw. ful. Tan­ku­jąc do pełna jeż­dżę dłu­żej, zro­bię wię­cej kilo­me­trów na baku i wyj­dzie mi to, powiedzmy taniej, jak będę skne­rzyć po 30 zł. W ogól­nym rachunku skne­rze­nie po parę zło­tych wyj­dzie mi na gor­sze, bo wyj­dzie, że wyda­łam wię­cej na paliwo.  Ale co zro­bić?! Skoro jazda samo­cho­dem to mój taki mały nałóg ;-)

Tak a pro­pos, wczo­raj stwier­dzi­łam, że będę tre­no­wać nowy sport eks­tre­malny, czyli jazda na rezer­wie. Ale jak usły­sza­łam cią­gły dźwięk “księ­go­wego” niczym dźwięk linii pro­stej na respi­ra­to­rze, to szybko ten pomysł wypa­ro­wał mi z głowy. Szcze­gól­nie też dla­tego, że gdyby  strzałka spa­dła poni­żej czer­wo­nej gra­nicy mogłoby się oka­zać, że zamiast jechać do domu, musia­ła­bym pchać samo­chód. Więc nie pod­ję­łam tego ryzyka i odwie­dzi­łam sta­cję ben­zy­nową. Nie­stety kolejna wizyta. I ten mniej przy­jemny ele­ment w eks­plo­ata­cji samo­chodu. Ale jak mus to mus, bo w innym przy­padku czeka mnie eko­lo­giczny rower. A pod te góry, pod które codzien­nie wjeż­dżam przy­da­łaby mi się super kon­dy­cja kola­rzy z Tour de Pologne.

Wrzuć info na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Śledzik
  • Blip
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • del.icio.us
  • Wahacz
  • Wykop
  • elefanta
  • Kciuk.pl

1 Komentarz

  1. mistrz kierownicy pisze:

    Może warto spró­bo­wać eco dri­vingu? Czyli jazdy eko­no­micz­nej, eko­lo­gicz­nej i bez­piecz­nej? Tu masz wszyst­kie wska­zówki: http://blog.mistrz-kierownicy.com.pl/2010/01/21/eco-driving-czyli-jak-placic-mniej-za-benzyne/

Skomentuj

.