Home » Samochody » Być uzależnionym od samochodów

1

Mimo że mam swój wspa­niały samo­chód, który “odpu­kać w nie­ma­lo­wane”, nigdy mnie nie zawiódł, to nadal poszu­kuję kolej­nej sztuki.  To jak uza­leż­nie­nie. Mój TŻ co jakiś czas jest bom­bar­do­wany nowymi pomy­słami moto, typu: nowe alu­felgi, przy­ciem­nia­nie szyb, a w rezul­ta­cie zmiana na coś nowego. W rezul­ta­cie spełza na niczym, czyli pozo­sta­jemy przy obec­nym samochodzie.

Tysiące ogło­szeń, które codzien­nie prze­glą­dam wcią­gają jak picie poran­nej kawy z cukrem i mlecz­kiem. Pośród tych wszyst­kich marek i modeli znaj­duję coś dla sie­bie. Być może, na dzień dzi­siej­szy, była by to Skoda Octa­via II. Mia­łam nie­jed­no­krot­nie oka­zję prze­je­chać się takim samo­cho­dem i gdyby przy­szło mi doko­nać osta­tecz­nego wyboru, padłoby na Skodę. Bio­rąc pod uwagę kilka aspek­tów, na które zwra­cam uwagę, Octa­via speł­nia moje ocze­ki­wa­nia, jakie mam w sto­sunku do samo­chodu. Choć nie wiem, czy bar­dziej nie chcia­ła­bym Fiata Bar­chetty lub Mazdy MX-5, którą mia­łam przy­jem­ność testo­wać. Być może nie­długo opi­szę swoje wra­że­nia z jazdy. Jak tylko to par­szywe leni­stwo mnie opu­ści :D

Ale jak na razie, tylko się roz­glą­dam. Mój VW śmiga nie­na­gan­nie, pali w nor­mie, więc cze­goż można wyma­gać wię­cej?! A poza tym szkoda się go pozbyć, zwłasz­cza że tra­fił się bar­dzo dobry egzemplarz.

Co dalej? Na obecną chwilę z dala podzi­wiam Octa­vki, żeby na jakiś czas odże­gnać nie­od­partą chęć bycia jej posia­da­czem.  Bo jak to mówią, trzeba mie­rzyć siły na zamiary.

Wrzuć info na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Śledzik
  • Blip
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • del.icio.us
  • Wahacz
  • Wykop
  • elefanta
  • Kciuk.pl

1 Komentarz

  1. Oj, nie, Skodę Octa­vię, zwłasz­cza w wer­sji kombi, pro­wa­dzi się jak cię­ża­rówkę. Coś o tym wiem, bo na zmianę jeż­dżę Skodą ojca i moim Oplem — kom­fort jazdy, ba, nawet przy­spie­sze­nie, zryw­ność, gło­śność — wszystko prze­ma­wia na korzyść mojej­sta­rej, bo 9-letniego i “słab­szej” (1,7 DTI w porów­na­niu do 1,9 TDI tatu­sia) Opla Astry II. Może i Sko­dzina pocią­gnie z lek­kim wysił­kiem 180 km/h, mój Ope­lek radzi sobie cał­kiem nie­źle ze 160 km/h, a w dodatku mniej pali (ostat­nio w tra­sie wyszło mi około 4,5 l/100 km).

Skomentuj

.